Polski Klub Ekologiczny Okręg Mazowiecki

Nestlé, Unilever i AB InBev wśród firm apelujących o więcej zeroemisyjnych samochodów dostawczych na drogach UE

Foto:
Przeczytanie artykułu zajmie Ci 2 minuty

Nestlé, Unilever i AB InBev wśród firm apelujących o więcej zeroemisyjnych samochodów dostawczych na drogach UE

Unikalny sojusz marek – w tym Nestlé, Unilever, REWE Group i AB InBev oraz wiele innych podmiotów – wzywa nową Komisję Europejską do przyjęcia celów sprzedaży samochodów ciężarowych i dostawczych o zerowej emisji. W liście 30 firm, przewoźników i organizacji pozarządowych oraz miast i regionów powiedziało nadchodzącemu szefowi klimatycznemu UE Fransowi Timmermansowi, że wiążące cele sprzedaży samochodów ciężarowych i furgonetek na 2025 i 2030 r. powinny stać się częścią jego Europejskiego Zielonego Ładu. Są potrzebne, aby pokonać barierę braku podaży zeroemisyjnych pojazdów.

Zgodnie z listem, skierowanym także do nowej przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, wsektorze transportu rośnie zapotrzebowanie na strategię UE dotyczącą zeroemisyjnej logistyki miejskiej, ponieważ producenci niemal w ogóle nie dostarczają na rynek bezemisyjnych ciężarówek i furgonetek. Sygnatariusze zaznaczają, że odejście od paliw kopalnych w transporcie towarowym jest jednym z kluczowychsposobów walki z emisjami CO2 i zanieczyszczeniem powietrza. Tymczasem obecnie wiele firm z konieczności podejmuje się budowy własnych pojazdów elektrycznych, ponieważ brak ich na rynku.

Zdaniem sygnatariuszy potrzebny jest również specjalny europejski fundusz inwestycyjny, który oferowałby wsparcie dla rozwoju nowej infrastruktury do ładowania elektrycznych pojazdów dostawczych i ciężarowych. Fundusz i cele sprzedaży powinny zostać zaproponowane w ciągu pierwszych 100 dni pracy nowej Komisji. Pomogłoby to przemysłowi motoryzacyjnemu w Europie stać się liderem w zakresie innowacji, jednocześnie wprowadzając towarowy transport drogowy na ścieżkę dekarbonizacji i poprawiając jakość powietrza, którym oddychamy. Ponadto sygnatariusze wzywają do zwiększenia celu UE w zakresie redukcji emisji do 2030 roku do 55% oraz do podjęcia decyzji o dążeniu do neutralności klimatycznej w 2050 roku.

Stef Cornelis, kierownik ds. czystych ciężarówek w międzynarodowej sieci organizacji Transport i Środowisko (T&E), powiedział: „Wiceprzewodniczący Timmermans nie da rady dotrzymać swoich obietnic bez ograniczenia emisji z sektora transportu drogowego. Biorąc pod uwagę, że wielkie marki i istotni gracze na rynku transportu towarów podpisali się pod tym listem, jasne jest, że istnieje zapotrzebowanie. Teraz potrzebujemy odpowiednich bodźców na poziomie UE, aby w końcu zaistniała podaż zeroemisyjnych pojazdów ciężarowych i dostawczych. Nowa Komisja powinna wzorować się na regionach takich jak Kalifornia i bezzwłocznie wprowadzić te cele.”

„Wydaje nam się, że hałas i spaliny to cena, jaką musimy płacić za możliwość sprawnego poruszania się po mieście oraz dostarczania towarów do naszych sklepów, hoteli, restauracji, innych firm czy domów, ale nie jest to prawda. Mamy prawo oczekiwać zmian, wymagać od producentów dostarczenia na rynek nie tylko samochodów, ale też furgonetek i ciężarówek, które będą poruszały się po mieście cicho i nie będą zanieczyszczać powietrza. Wtedy firmy, którym zależy na opinii klientów, na pewno skorzystają z okazji i zaczną zmieniać sposób transportowania swoich produktów na mniej emisyjny, a jakość naszego życia się poprawi.” – dodaje Urszula Stefanowicz, z Okręgu Mazowieckiego Polskiego Klubu Ekologicznego, organizacji będącej członkiem T&E.

Wśród firm z Polski, które podpisały się pod apelem są: PolBioEco, Bio Planet, Primavika, No Limit oraz Quriers.

List w języku polskim -  TUTAJ