Polski Klub Ekologiczny Okręg Mazowiecki

Mniej samochodów znaczy więcej

Foto:
Przeczytanie artykułu zajmie Ci 3 minuty

Mniej samochodów znaczy więcej

Przedstawiamy briefing „Mniej (samochodów) znaczy więcej: Jak przejść od nowej do zrównoważonej mobilności?”, pokazujący możliwe wyniki rewolucji transportowych, których sygnały można już teraz dostrzec w europejskich miastach – transportu autonomicznego i połączonego, elektrycznego, współdzielonego, a także przemian urbanistycznych.

W oparciu o modelowane scenariusze opracowano zalecenia dla decydentów politycznych dotyczące kierowania tymi rewolucjami w takim kierunku, by realizowały one cele polityki publicznej dotyczące ograniczania emisji CO2 i innych zanieczyszczeń powietrza oraz natężenia ruchu i korków.

Transport autonomiczny, elektryczny, współdzielony. Według niektórych te trzy rewolucje technologiczne są uosobieniem fali transformacyjnej wpływającej nie tylko na naszą mobilność, ale na całe społeczeństwo. Ostatnie zmiany, od ogromnych inwestycji producentów samochodów w pojazdy elektryczne do postępów w zakresie sztucznej inteligencji i automatyzacji, potwierdzają, że nasz paradygmat mobilności znajduje się na rozdrożu. Dodajmy do tego usługi oparte na aplikacjach i przełomowe modele biznesowe oferujące zupełnie nową gamę elastycznych (mikro) opcji mobilności opartych na dostępie współdzielonym i na żądanie, a otrzymamy mieszankę, która może zrewolucjonizować mobilność, szczególnie w mieście.

Jednak same nowe technologie nie sprawią, że nasz system mobilności będzie bardziej zrównoważony. Decyzje polityczne będą miały kluczowe znaczenie dla kształtowania kierunków przemian. Unia Europejska i państwa członkowskie powinny wykorzystać te nowe osiągnięcia, aby osiągnąć nasz cel klimatyczny polegający na utrzymaniu emisji w granicach umożliwiających zatrzymanie wzrostu średniej temperatury globalnej znacznie poniżej 2°C (a najlepiej 1.5°C) oraz stworzenie przy tym miast przyjaznych dla mieszkańców, w których mieszkanie jest przyjemnością i nie zagraża zdrowiu.

Zagrożenia są już widoczne. Wiemy na przykład, że oferujące przejazdy platformy oparte na aplikacjach, takie jak Uber, zachęcają do nowych podróży i prowadzą do zwiększenia liczby przejechanych kilometrów, zwiększając tym samym emisje. Scenariusz, w którym takie pojazdy są zautomatyzowane, pokazuje, że koszt tych usług gwałtownie spadnie (być może o ponad 50%), a w konsekwencji zapotrzebowanie równie gwałtownie wzrośnie. Nadmiernie i niewłaściwie przeprowadzone upowszechnienie pojazdów autonomicznych może oznaczać całodzienne godziny szczytu, gigantyczne korki i komunikacyjny chaos.

Dzięki założeniom opartym na najnowszych osiągnięciach i deklaracjach niniejszy raport bada szereg możliwych przyszłości:

  • Czy zautomatyzowane pojazdy będą tak tanie, że będą zachęcać ludzi, a nawet pojazdy bez ludzi, do dłuższych podróży, powodując większe zatory i więcej samochody zdominowane przez miasta, zaostrzające wady obecnego systemu mobilności?
  • Czy będą elektryczne, współdzielone i zintegrowane z innymi opcjami mobilności, takimi jak transport publiczny i nowa (mikro) mobilność?

Analiza obejmuje cztery różne scenariusze, pokazujące możliwe wyniki tych rewolucji. Wśród zaleceń znajdziemy propozycje rozwiązań urbanistycznych, które mogą zapewnić zmniejszenie ruchu pojazdów o nawet 60% oraz ograniczenie emisji CO2 o 32%. Podkreślona jest konieczność zapewnienia, że wszystkie pojazdy autonomiczne będą jednocześnie elektryczne. Jednocześnie miasta muszą stopniowo coraz mocniej ograniczać dostęp pojazdom z napędem wykorzystującym paliwa kopalne. Spadać musi też liczba miejsc parkingowych i generalnie powierzchnia miasta dostępna dla samochodów.  

Briefing „Mniej (samochodów) znaczy więcej: Jak przejść od nowej do zrównoważonej mobilności?” w j. angielskim – TUTAJ.

Informacja prasowa T&E - TUTAJ